niedziela, 29 maja 2016

Zdrowy styl życia, dieta, moda, odżywki, bio i trening!



Chciałabyn dziś porozmawiać o nowych dietach, o zdrowym stylu życia, o modach i nie modach... a co ty o tym myślisz? 😳
Jestem ciekawa ile osób używa odżywek, suplementów i po miesiącu już ma super efekty i przy okazji promuje zdrowy tryb życia. Według mnie odżywki są uzyskiwane sztucznie i nie zamierzam ich używać. Staram się jesć zdrowo, naturalnie i ekologicznie, a wybór specjalnie zapakowanego proszku jakoś mnie nie ciągnie - a ciebie?

Małe posiłki, często, zdrowo! Nie rezygnuj z nabiału - ostatnio widziałam nowa dietę z jego wykluczeniem - przykro mi, ja zamierzam go jeść! Kocham mleko, sery ☺ korzystaj z tego co masz - owoce, warzywa! Tylko sezonowe - truskawki w grudniu nie będą już takie zdrowe! Wszystko z głową!!! I z umiarem! Co za dużo, to niezdrowo 😁😣

Pamiętaj, że to co jest oznaczone jako produkty bio, wcale nie musi takie być! Jesteś podtruwana za droższe pieniądze, a efekt jest ten sam. Dlatego czytajmy etykiety!!! Patrzmy uważnie, liczmy!

No a ćwiczenie - u mnie jest codziennie! Z jednym dniem w tygodnij odpoczynku - jest to dzień yogi ;) przynajmniej 30min!!! 😃 dasz radę! Wierzę w ciebie! To nie jest takie trudne!

środa, 25 maja 2016

Tydzień Metamorfozy - Dzień 5,6!

To już ostatnie dni pracy! Dzień 7 jest dniem wolnym, dlatego nie zapomnijcie, żeby dobrze odpocząć!
Ale wracając do tematu - TRENING dnia 5:
- rano oczywiście zumba +https://www.youtube.com/watch?v=QECX7YvzF_c i https://www.youtube.com/watch?v=edjii2v9z-A
- popołudniu oczywiście zumba (układ trzeba ćwiczyć) i M21!
A dzisiaj:
- jak na razie zaliczyłam krótki spacer, Skalpel Wyzwanie i zumbę,
- A po kilku godzinach - Escalate workout 4 z Jill ;) i rozciąganie


A co do kcal - tak ją ostatnio pochwaliła, że mi się zepsuła przy kolacji. ;(
Ale opowiem wam śmieszną historię - miałam wieeeelką ochotę na gofry na śniadanie. W przepisie było 230g mąki, a ja dałam 230ml. Upss... potem gdy to wpisywałam aż mi się głupio zrobiło i zjadłam tylko 1... z truskawkami i połową banana. Lecz gdy odkryłam swój błąd - zrobiłam jeszcze jednego na kolację z tuńczykiem i papryką. Pysznie! Przy okazji odetchnęłam z ulgą.

wtorek, 24 maja 2016

Tydzień Metamorfozy - Dzień 4; Fitatu

Ewa Chodakowska wrzuciła na swoją tablicę post z TM, ale tym razem trochę się różni od poprzednich - zamiast 3 treningów dziennie, jest 1.
Ale czy to ważne? Ja mam czas, ty masz czas (skoro to czytasz) i dużo energii - a to jest najważniejsze. I próbuję znaleźć swoje granice (w granicach rozsądku ;)).

Powiem wam szczerze, że dzień 4 to nie lada wyzwanie.
Rano machnęlam Secret,
Popołudniu: Jillian Michaels BODYSHRED Workout 8 APEX

A wieczorem: poleciałam na skaknkę i trampolinę (wytrzymałam chyba 5 minut - nie wiem, czy to przez pogodę, czy może moje ciało miało dość, ale...), w każdym razie zrobiła rozciągania na trawie. Brawo ja!
Przy okazji w ciągu dnia ćwiczyłam wielokrotnie mój układ na zumbę (a o nim mam nadzieję więcej już wkrótce), więc nie jest źle.
A kcal, jak to kcal - 1682. Oczywiście tak plus minus. Trochę przesadziłam z białkiem i tłuszczami, ale węgle są jeszcze poniżej limitu. A jak to mierzę? - aplikacja fitatu ;) w sumie fajna sprawa, ale też niektórych rzeczy tam nie ma. Rozśmieszyło mnie ostatnio ich nowa wyszukiwarka: ćwiczenia. Ale jest bardzo uboga i poza tym nie sprawdza się w 100%, bo ja mogłam przy te aktywności spalić 300kcal,a ty 500. To już nasza indywidualna sprawa.

W każdym razie to już za mną! Uff!Jeszcze 3 dni!

poniedziałek, 23 maja 2016

Tydzień Metamorfozy - dzień 3!

Wstałam rano i od razu sobie przypomniałam, co robiłam wczoraj na siłowni...
Ale szybko się zebrałam i poleciałam na darmową zumbę z okazji jakiegoś festynu. Była moooc!!! Pierwszy raz byłam tam na zajęciach, ale będę musiała jeszcze wrócić. Ze wszystkich lał się pot strumieniami - i to nie była tylko zasługa tej pogody. Poza tym miło było zobaczyć, że nie tylko ja jestem w drodze do sukcesu. Wszystkie tam byłyśmy - młode, stare, chude, grube! W życiu liczy się to, o co walczymy! Dlatego pnijmy dalej do przodu i przeskakujmy wielkimi skokami przeszkody!


Ale do rzeczy: po 1h zumby wróciłam spacerkiem do domu, zjadłam grzecznie obiadek i poleciałam dalej ćwiczyć - tym razem dałam w kość pośladkom! A co zrobiłam?
https://www.youtube.com/watch?v=9zFp62CKSbY
https://www.youtube.com/watch?v=gyEpeY616ik#t=393.995172
https://www.youtube.com/watch?v=--ovupOBESg
Następnie 5 min z Sukcesu Chodakowskiej na pośladki. Pierwsza część - moja ulubiona!
A dlaczego tak się "katowałam"? Bo warto!






A potem tylko 40 minut na rowerze! I gotowe!!!












A jeśli chodzi o kcal (znowu trochę zaszalałam - zdrowo oczywiście) - 1750kcal!
A na potwierdzenie moich słów - tadaaam! Tarta ze szparagami (więcej na instagramie: @fitbooks)
Photo from fitbooks

sobota, 21 maja 2016

Tydzień Metamorfozy - dzień 2! + przepis na kawowe placuszki




Wstałam rano i naprawdę (naprawdę!) nic mi się nie chcichodzić). zwlokłam tyłek z łóżka, zrobiła sobie pyszne śniadanie, odczekałam 1,5h i poleciałam na siłownię!

Także dzisiejszy TRENING również jest udany:
- 1h na siłowni! Był ogień!!! (A dzięki temu, że tam poszłam, dowiedziałam się, że jutro jest darmowe maraton zumby - oczywiście już się zapisałam).

- 25 min cardio! Jest mooooc!
- a wieczorkiem taki mały dotateczek - yogalates 15 min z Boho Beautiful ;)

A teraz to, co tygryski lubią najbardziej - przepisik na super placuszki śniadaniowe (przepis od @ewelina880222)

Photo from fitbooksKawowe placuszki
Składniki:
PLACUSZKI: pół szklanki mocnej kawy, 1 jajko, 4 łyżki płatków owsianych, 4 łyżki mąki, 1 łyżka ksylitolu/miodu, 1 łyżeczka kakao, 1 małe jabłko pokrojone w kostkę 
POLEWA : 1 łyżeczka miodu, 1 łyżeczka oleju kokosowego/oliwa, 1 łyżeczka kakao
Białko ubijamy na sztywną pianę, resztę składników mieszamy i delikatnie łączymy z białkiem. Smażymy na suchej patelni. Łączymy składniki do polewy i polewamy packi.

Podsumowując: udany dzień (dlatego, że nadal
umiem chodzić). Kcal: 1645! A teraz pora na relaks z książką :)

piątek, 20 maja 2016

Tydzień metamorfozy w twoim domu!!! Dzień 1

Mam tydzień wolnego, wszyscy znajomi wyjeżdżają, więc co robić samemu w domu? Walczyć o
lepszą figurę ;) lato się zbliża wielkimi krokami, a samo się niestety nie zrobi.

Zainspirowana Tygodniami Metamorfozy Ewy Chodakowskiej i jej pomysłem, żeby samemu je zrobić w domu, biorę się do działania! Mam nadzieję, że jeśli to czytasz, to również się do mnie przyłączysz. Nie ważne co ćwiczysz, ważne, że to robisz. Ja postaram się opisać mój dzień... zobaczymy, co z tego wyjdzie.

No i na początek zacznijmy od zdjęć lub pomiarów (może być to i to), w końcu chcemy wiedzieć, jak to działa.

A teraz do rzeczy - TRENING #1 PIĄTEK:
- rano 20 minut marszu
-przedpołudniem machnęłam "Skalpel" Chodakowskiej


- przed obiadem udało mi się jeszcze na 15 minut zabrać skakankę i wskoczyć z nią na trampolinę - genialna zabawa, a kcal same lecą! A z dobrą muzyczką - można to robić cały dzień (żart!!!)
- a po odpowiednim odpoczynku po jedzeniu zrobiłam...

Kto już wie?
Jillian Michaels - moja ukochana trenerka - a z nią - Bodyshred 3 - Amplify

No a teraz zanim powiesz, że zanim płyta przyjdzie, że za drogo, że coś... to wszystko znajdziesz a youtubie za darmo. Więc łap matę, ciężarki (mogą być butelki z wodą) i zabieraj się na trening!

- A na koniec dnia (bo jest taka piękna pogoda) zaplanowałam sobie rozciąganie (takie bardzo porządne) na dworze! Ostatnio próbuję okiełznać stanie na głowie i staram się bardziej rozciągnąć plecy.


Też tak kiedyś zrobię!

No i oczywiście jedzenie! Zdrowo, rozważnie i bez przesadzania! Wieczorem napiszę, ile dziś zaliczyłam kcal (1806 - jutro się poprawię! To przez te cudowne placuszki (jutro je wrzucę tu i na insta)). I ty pamiętaj, że wystarczy wejść na profil na fb Ewy Chodakowskiej, a tam masz podane wszystko na tacy.

I pamiętaj, żebyś zrobiła trening, który nie spowoduje, że przez tydzień nie będziesz umiała wstać z łóżka. Ja jak na razie robiłam 2 treningi dziennie, więc te 15 minut ze skakanką było dla mnie nowością. Dlatego układajmy plany z głową i zaczynajmy od małych kroczków.

A teraz życzę na wszystkim powodzenia i do jutra!

PS. Panowie też mile widziani w tym wyzwaniu, więc proszę się nie zrażać końcówkami żeńskimi, którymi piszę. 

środa, 18 maja 2016

"Nie wymachuj mi tym gnatem" - Kyril Bonfiglioli

„Mówiąc to, popatrzyłem mu w oczy szczerze i uczciwie, aby nabrał pewności, że kłamię.”
Książka jest świetna. Humor, który zrozumie tylko elita. Pijak, który swą erudycją i pijaństwem zetrze wszystkie twoje rozterki. Aby później się z ciebie pośmiać. Niebywale dobrze wykreowana postać, która umili niejeden wieczór.
„Z nazwiska Mortdecai jestem bardzo zadowolony: odrobina starożytności, domieszka żydostwa, lekki powiew zepsucia...”
Oczywiście nie można by nazwać Charliego pozytywnym bohaterem, ale jego osobisty humor bardzo mi odpowiada. Ekscentryk, który każdy porządny dzień zaczyna od dużej dawki mocnego trunku.
„Czasami, w przyćmionym świetle, z wciągniętym brzuchem, mógłbym nawet wpaść w oko samemu sobie.”
Dokładnie tak samo jak pewien ukradziony obraz wpadł w oku policji. A kto jest głównym podejrzanym, no kto? Dlatego niezapomniana podróż do Ameryki ma przywrócić trochę spokoju...
„Każdy ranek był świadkiem małej śmierci, jaką jest przebudzenie się pijaka.”
Ale wszyscy i tak wiemy, jak to się mogło potoczyć. Oczywiście, że źle.
„Lubię sztukę, pieniądze, sprośne dowcipy i alkohol.”
Ale bezwstydny Mortdecai się tym nie przejmuje i zaprasza was do przeczytania jego historii.